Mitodrama – teoretycznie

Rozwojowe funkcje Mitu

Analizując literaturę przedmiotu Bettelheima, Campbella, Fromma, Błocińskiej zauważyłem, że Mit podobnie jak Drama nie ma jednej definicji. Moim ulubionym zagraniem językowym jest w takich okolicznościach stwierdzenie, że Mit to: „fragment rzeczywistości opisujący…”. Na potrzeby tego artykułu postanowiłem się jednak przyjrzeć się definicjom pod kątem ich użyteczności i powiązań z Dramą. Wyróżniłem kilka ich typów:

 

  • „Mitologia to mapa szlaków doświadczenia, nakreślona przez ludzi, którzy
    już je przewędrowali.” [1]
  • „Głównym tematem wszystkich mitów jest taka bądź inna przemiana świadomości. Dotychczas myślałeś w pewien sposób, odtąd musisz myśleć
    w inny.”[2]
  • Mity nie powiedzą, co zapewni ci szczęście, ale powiedzą, co się stanie, gdy pójdziesz za swoim szczęściem, jakie napotkasz przy tym przeszkody”[3]
  • Literatura grecka, łacińska i biblijna stanowiły kiedyś część przeciętnej edukacji. Kiedy je z niej usunięto, zagubiona została cała zachodnia tradycja informacji mitologicznej. [4]

Próba znalezienia punktów łączących Dramę i Mit, czyli Mitodrama

Nazywając „rytuałem” ćwiczenia, w których zachodzą interakcje między uczestnikami, zauważyłem, zmianę ich podejścia. Wydaje mi się, że sama zmiana nomenklatury zmienia podejście uczestników. Najprawdopodobniej wynika to z faktu, że ćwiczenia robią w szkole codziennie, natomiast rytuał wydaje się kryć jakąś tajemnicę i faktycznie kryje. „Rytuał można zdefiniować jako inscenizację mitu. Uczestnicząc w rytuale, naprawdę przeżywasz rzeczywistość mityczną(…)”[5].
Drama umożliwia dokładnie to samo, w tym przypadku Rytuał będzie można zdefiniować jako inscenizację dramową, a uczestnicząc w rytuale,
naprawdę doświadczasz i przeżywasz rzeczywistość konkretnej damy.
„To najważniejsza tajemnica mitu: uczy cię on wchodzić w labirynt życia w taki sposób, aby urzeczywistniły się jego wartości.”[6] Mówiąc krótko tajemnicą Dramy jest to, że uczy ona „wchodzić w labirynt życia w taki sposób, aby urzeczywistniły się jego wartości.”[7]

Czym dla mnie jest (mito)Drama?

Prowadząc setki warsztatów dramowych zaobserwowałem to, o czym pisze Bettelheim w książce Cudowne i pożyteczne, że ”niezależnie od tego, w jakim wieku jesteśmy, przekonywująca jest dla nas jedynie opowieść zgodna z zasadami naszego myślenia.”[8] Można powiedzieć, że identyczne zależności zachodzą
w Dramie: niezależnie od tego, ile mamy lat, przekonywująca jest dla nas jedynie
ta Drama, która jest zgodna z zasadami naszego myślenia. Bettelheim nawiązuje także do czytania dzieciom baśni na lekcjach czy podczas spotkań.
Podobnie jak w przypadku większości warsztatów są one zafascynowane historiami, niezależnie czy to początek ich edukacji, czy koniec. Istotnym elementem łączącym opowiadane historie z historiami, w które „się wchodzi” jest czas na refleksje
i przestrzeń na to by przez odpowiednią narrację można zanurzyć się w atmosferze historii.

Późniejsza rozmowa na ten temat czy też ewaluacja warsztatu dowodzi,
że osoby uczestniczące w warsztacie wynoszą nowe doświadczenia na płaszczyźnie emocjonalnej i intelektualnej.

Ponieważ dwa miesiące wcześniej miałem przyjemność pracować
w Gimnazjum, gdzie przeprowadziłem zajęcia, byłem na bieżąco z potrzebami
Uczestników i Uczestniczek, ich możliwościami oraz kompetencjami.
Dało mi to przestrzeń do modyfikacji warsztatu dostosowując go do potrzeb grupy.[9]
Jako pierwszy Wykorzystałem Mit o Prometeuszu, następnie spojrzeliśmy
w puszkę Pandory. Szukaliśmy trudności i słabości, z jakimi konfrontują się młode osoby w gimnazjum. Dzięki Prometeuszowi rozpaliliśmy ogień w sercu,
by ze świadomością swoich mocnych stron podążać za marzeniami.
Oto trudności, z którymi mierzą się osoby uczestniczące w warsztatach:

  • brak chęci, brak planów na przyszłość
  • brak poczucia wsparcia
  • brak wsparcia
  • dorosłe życie
  • dużo obowiązków
  • małe doświadczenie w życiu
  • nawiązywanie z nowych znajomości
  • nauka
  • osamotnienie
  • stres
  • trudna sytuacja w rodzinie
  • trudności z wyrażaniem własnego zdania
  • trudności życiowe
  • używki

To nie wszystko, jeżeli do tylu trudności dodamy dostrzeżone przez nich cechy osób w ich wieku:

  • brak autorytetu
  • brak zasad
  • brak pewności siebie
  • brak poczucia własnej wartości
  • dopasowanie się do innych
  • egoizm
  • lekkomyślność
  • lenistwo
  • rywalizacja
  • ulega presji otoczenia
  • uległość
  • wstydliwość


Rzeczywistość obarczona wymienionymi powyżej trudnościami i wadami jest niczym świat po otwarciu Puszki Pandory, nie ma szans i nadziei.
„Zarówno mity jak i baśnie odpowiadają na odwieczne pytania: Jaki jest naprawdę świat? Jak mam w nim żyć? Co mam zrobić, aby być rzeczywiście sobą?
Mity dają odpowiedzi wyraźne, podczas gdy w baśniach są one tylko sugerowane.”[10]

Dlatego właśnie użyłem mitodramy.

Prowadzeni Mitem i Dramą, zamknęliśmy Puszkę Pandory, by rzucić światło
i poszukać mocnych stron, cech. Paliwa, które mogłoby być źródłem motywacji wewnętrznej. Znaleźliśmy, oto, mocne cechy uczestników i uczestniczek warsztatów pojawiające się najczęściej:

  • dążenie do wyznaczonego celu
  • dobra organizacja
  • empatia
  • kreatywność
  • moc
  • niezależność
  • odwaga
  • pomysłowość
  • systematyczność
  • szczerość
  • tolerancyjność
  • Wiara
  • wyrozumiałość

Zauważone i wyróżnione cele oraz marzenia uczestników i uczestniczek warsztatów:

  • akceptacja wśród rówieśników
  • bycie piątkowym
  • dostanie się do dobrej/wymarzonej szkoły/ na dobre studia
  • dążyć do spełnienie marzeń
  • są nierealistyczne
  • osiągnięcie sukcesu
  • pracować w dobrze płatnej pracy
  • szybkie ukończenie szkoły
  • ukończyć gimnazjum z dobrymi wynikami
  • ukończenie dobrej szkoły
  • zabłyśnięcie w szkole

Podczas drugiego Warsztatu skupiliśmy się na Micie o Dedalu i Ikarze, przyglądaliśmy mu się od strony komunikacji międzypokoleniowej[11] oraz wyrażania,  stawiania własnych granic. Podczas tego warsztatu uczestnicy i uczestniczki, przeniosły mit na płaszczyznę czasów współczesnych. Przy użyciu technik dramowych, pracowaliśmy nad świadomością własnych granic, odpowiedzialnością za swoje wybory oraz rozbrajaliśmy konflikt międzypokoleniowy.

Ostatnim i chyba najważniejszym dla mnie spotkaniem, był ostatni warsztat, użyłem Mitu o Syzyfie, żeby pracować z wyznaczaniem celu i motywacją.
To był strzał w dziesiątkę. Podobnie jak wcześniejsze mity i ten przenieśliśmy
do czasów współczesnych i przyglądaliśmy się drodze do celu, marzeń
oraz szukaliśmy dróg do ich realizacji.

Podsumowując warsztaty, były to trzy wspaniałe spotkania, wyzwanie
za wyzwaniem, ale też pewnego rodzaju zakładem z czasem i przestrzenią. Nie jest łatwą sprawą zebrać grupę gimnazjalistów i gimnazjalistek w sobotę rano
i wypracować z nimi pewną częstotliwość spotkań. Jednak ich obecność
i zaangażowanie dały mi poczucie komfortu i bezpieczeństwa.
Z informacji zwrotnych wynikało, że sama forma i metody pracy są czymś atrakcyjnym, nowym, nieinwazyjnym i bezpiecznym.

[1] J. Campbell, Potęga Mitu, Signum s.12 Kraków 1994

[2] J. Campbell, Potęga Mitu, Signum s.201 Kraków 1994

[3] J. Campbell, Potęga Mitu, Signum s.244 Kraków 1994

[4] J. Campbell, Potęga Mitu, Signum s.20 Kraków 1994

[5] J. Campbell, Potęga Mitu, Signum s.283 Kraków 1994

[6] J. Campbell, Potęga Mitu, Signum s.185 Kraków 1994

[7] J. Campbell, Potęga Mitu, Signum s.185 Kraków 1994

[8] B. Bettelheim, Cudowne i pożyteczne s. 103 tom 1 PIW 1985

[9] Harmonogram i konspekt warsztatów na końcu artykułu – Aneks 1

[10] B. Bettelheim, Cudowne i pożyteczne s. 103 tom 1 PIW 1985

[11] o tym według osób uczestniczących, był ten mit.